niedziela, 17 sierpnia 2014

Tao Tao słodko- pikantny sos chilli testmetoo.pl











































Wśród 1000 osób zostałam rozlosowana do testu sosu Tao Tao. Produkty te są mi bardzo dobrze znane ponieważ uwielbiam kuchnię chińską oraz tajską, dlatego kiedy dowiedziałam się, że wybrali mnie do testów bardzo się ucieszyłam. Mimo iż wcześniej miałam już okazję próbować tego wariantu smakowego miło było sobie odświeżyć pamięć i ugotować coś pysznego dla rodzinki. 

Moim daniem do którego użyłam sosu był makaron z warzywami po chińsku.

Sos jest pikantny tak jak sama nazwa na ulotce wskazuje, dlatego trzeba uważać z jego ilością, jednak dla osób lubiących pikantne jedzenie będzie on wspaniałym dodatkiem. Do ulotki dołączonej z produktem dostałam również ulotkę z kilkoma przepisami. Sos sprawdzi się doskonale zarówno do kuchni chińskiej jak i do zwykłych potraw zamiast ketchupu, musztardy czy majonezu. 

A wy miałyście już okazję spróbować sosów Tao Tao? Co o nich sądzicie?

Odżywka Nivea odbudowująca long repair

Udało mi się dostać do testowania odżywki Nivea, nie zależało mi na dostaniu się do testowania tego kosmetyku, ponieważ już dawno temu przestałam kupować sklepowe odżywki. Uważam, że są niewarte pieniędzy i są kompletnie nieskuteczne. Ale jako, że dostałam ją, postanowiłam sprawdzić jej działanie. 


Pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy był alkohol w składzie...
Jednak nałożyłam ją na włosy i zdziwiłam się ponieważ moje włosy zrobiły się bardzo miękkie i wygładzone.
Pomyślałam, że poczekam z oceną aż włosy wyschną i tu również pozytywnie mnie zaskoczyła.
Włosy były sypkie, miękkie, gładkie i nawilżone. Kolejną rzeczą jest zapach, słodki, delikatny, przyjemny. Utrzymuje się na włosach  kilka dni, szczególnie jeśli włosy są związane w koczek lub kucyk- po zdjęciu kitki, włosy "rozsiewają" piękny delikatny zapach nawet po 2 dniach.
Ogólnie : 
polecam :)

sobota, 9 sierpnia 2014

Pantene deep moisture souffle

Jakiś czas temu prezentowałam wam mój nowy zakup, była nim m.in pianka do włosów od Pantene.  Postanowiłam zachować ją na wakacje w Turcji, ale nie wytrzymałam i ja przetestowałam :p




opis producenta:

Mus Do Włosów Głęboko Nawilżający - posiada lekką konsystencję pianki - zawiera aż 5 razy więcej prowitaminy B5 w porównaniu z szamponem nawilżającym i odżywką - zawarte w nim składniki działają nie tylko na powierzchni, ale również wnikają w głąb włosa, pomagając wypełnić puste przestrzenie - zapewnia jedwabistą gładkośc przez 24h - pomaga zapewnić naturalny poziom nawilżenia włosów.
 
Dość długo zastanawiałam się jak do niej podejść, na początku żałowałam, że ją kupiłam ponieważ w składzie zauważyłam alkohol :/ . Ale postanowiłam, że i tak ją wypróbuję. Dzień wcześniej umyłam włosy jak zwykle, jednak czułam, że mam bardzo suche i sianowate włosy. Na drugi dzień poszłam na termy i trochę bałam się czy moje włosy nie ucierpią od chlorowanej wody. Postanowiłam, że wezmę ze sobą piankę i po kąpieli wmasuję ją w końcówki. Ku mojemu zdziwieniu włosy zrobiły się mięciutkie, lekkie, puszyste, jak po dobrej kuracji odżywiającej włosy. Pianka ma konsystencję musu, mogę przyrównać ją wręcz do bitej śmietany. Co więcej pianka nie klei się, nie pozostawia lepkiego nalotu na rękach ani na włosach. Nakładałam ją zarówno na mokre jak i na suche włosy. Stosując piankę na suchych włosach powoduje, że włosy robią się lekko mokre, ale po chwili wysychają i pozostają odżywione i miękkie. Ma piękny delikatny zapach, który utrzymuje się na włosach przez cały dzień. Nie obciąża włosów, jednak trzeba uważać aby nie przesadzić ponieważ nałożona w nadmiarze obciąża włosy i matuje je. Mimo tego, że posiada w składzie alkohol jestem z niej zadowolona i zapewne kupie ją ponownie. Uważam, że jest idealna na lato, sprawdzi się podczas wakacji jako lekka odżywka po kąpielach w słonej lub chlorowanej wodzie.

Polecam!!

wtorek, 5 sierpnia 2014

Pierre Rene cień do powiek




 Ostatnio pisałam wam o moim nowym nabytku. Zazwyczaj nie używałam jasnych cieni do powiek, ponieważ uwielbiam ciemne makijaże. Jednak ostatnio postanowiłam, podszkolić swoje umiejętności makijażowe nie tylko te ciemne ale i te bardziej delikatne :)



 Wszędzie szukałam cienia, który byłby mocno napigmentowany i byłby widoczny na powiece. Przyznam, że cień ten spełnił moje oczekiwania :)









Cień ma piękny kolor, który wyraźnie zaznacza się na powiece, dzięki czemu makijaż jest bardziej widoczny na powiece.  Co więcej jestem nim zachwycona również dlatego, że większość cieni roluje mi się na powiece, ten trzyma się aż do wieczora, byłam bardzo zaskoczona ponieważ inne cienie nawet pod bazą rolują mi się i muszę poprawiać makijaż. 


Jednak... jest małe ale!

Cień niestety mocno się osypuje podczas aplikacji,  jako, że jest to jasny kolor nie stanowi to dla mnie większego problemu, gorzej byłoby gdyby cień był w kolorze ciemnym.

Marion antycellulit ciepłe bandaże

Dość długo zwlekałam z napisaniem tej opinii, bandaże doszły do mnie w zeszłym tygodniu, a użyłam ich we wtorek. Zwlekałam ponieważ miałam mieszane uczucia i musiałam trochę ochłonąć.  

Jak większość kobiet borykam się z cellulitem i właściwie wszystkiego w przyzwoitych granicach cenowych próbowała. Dodam, że jestem bardzo aktywną fizycznie osobą. Powoli zaczynałam się oswajać z myślą, że nigdy nie pozbędę się tej zmory i zaczęłam go nawet akceptować. Wtedy poważnie złamałam staw skokowy. Musiałam przeleżeć w łóżku 3 miesiące, kolejne 6 miesięcy uczyłam się chodzić na nowo, a jak wiecie kompletny brak ruchu dla osób, które wcześniej były aktywne to szok dla organizmu, przytyłam ponad 10kg i cellulit zrobił się jeszcze bardziej widoczny. Obecnie wracam do formy ale niestety poza kg walczę również z cellulitem. Przez przypadek na allegro natknęłam się na te bandaże i od razu kliknęłam kup to. Przetestowałam i dziś dodaję swoją opinię na temat tych bandaży. 



Po otwarciu opakowania ukazały się moim oczom wspomniane bandaże

  Zaczęłam nawijać je na nogi. Okazało się, że zaczynając zaraz pod pośladkiem, ledwo starczają na pokrycie powierzchni nad kolanem, dlatego drugą nogę postanowiłam nawinąć trochę niżej - najwięcej cellulitu mam w okolicach nad kolanem.


Bandaże były mocno nasączone dlatego nie zwijały się, jednak kiedy środek zaczął się wchłaniać miałam problemy z utrzymaniem ich w miejscu.

Nim skończyłam nakładać drugi bandaż na pierwszej nodze zaczęłam odczuwać ciepło. Z każdą chwilą ciepło było coraz mocniejsze. Po kilku minutach uczucie było nie do zniesienia!! Tego nie mogę nazwać rozgrzaniem, to był horror, czułam się jakby mnie ktoś wrzątkiem oblał. Przyznam, że miałam problem z wytrzymaniem do końca. Najgorzej było w miejscach gdzie skóra jest delikatna m.in z tyłu nad kolanem i skóra pod pośladkiem. uczucie parzenia utrzymywało się do 15-20 min po zdjęciu bandaży. Powiem tak:

Piekło tak bardzo, że musiałam wejść pod prysznic i polewać nogi zimną wodą. O założeniu spodni nie mogłam nawet pomarzyć. 

Jednak:

Fakt jest taki, że skóra po tym zabiegu znacznie się polepszyła, efekt nie trwał długo ale zaznaczam, że zużyłam tylko jedno opakowanie produktu. Nie mogę więc obiektywnie powiedzieć czy bandaże spełniają swoją funkcję.
Jedyne co mogę powiedzieć to dwie rzeczy:


























- parzy cholernie
- efekt uzyskany po jednej aplikacji sprawia, że jestem w stanie się po raz kolejny poświęcić. 






Czy kupię ponownie?
TAK

Jestem w stanie poświęcić parę złotych i chwilę męki aby pozbyć się tego paskudztwa.
A Wy próbowałyście może już tego produktu? Jak wasze wrażenia?  

piątek, 25 lipca 2014

Zakupowe love :)

Udało mi się odłożyć trochę pieniędzy i postanowiłam sobie poszaleć z kosmetykami :)




Jakiś czas temu moja fryzjerka poleciła mi ampułki do włosów firmy By Fama, ogólnie jestem sceptycznie nastawiona na działanie takich "cudów" ale cena takiej ampułki wynosiła ok 10 zł postanowiłam sprawdzić. SZOK okazało się, że ampułka działa rzeczywiście i robi z włosami cuda!! Moje włosy po niej były tak miękkie i jedwabiste, jak u małego dziecka! Kupiłam tych ampułek ok 7 i przestałam ponieważ stan moich włosów znacznie się poprawił. Ostatnio fryzjerka poleciła mi też odżywkę i szampon z tej samej serii i oczywiście skusiłam się :) Odżywka i szampon mają po 150 ml, nie jest to dużo ale wystarczy kropla żeby włosy mocno się pieniły. Jestem już po pierwszej próbie i powiem wam, że jestem zadowolona z efektu, dokładnie taki sam jak po zastosowaniu ampułki. Stwierdzam, że były to doskonale spożytkowane 65 zł :). 


Dodatkowo do listy zakupów dołączył lakier do włosów Reset NOgravity Normal Spray, ogólnie jestem trochę zawiedziona ponieważ prosiłam o lakier o bardzo mocnym a nawet ultra mocnym utrwaleniu a tu dostałam lakier o średnim utrwaleniu, gdybym spojrzała na numerację wcześniej nie wzięłaby go ale cóż nie był drogi więc pewnie się zużyje. 

Przypadkiem trafiłam również na to cudo...

Od dawna borykam się z problemem cellulitu na nogach, przetestowałam już wiele kosmetyków przeznaczonych do tego celu, jednak efektów nadal brak. Niestety nie pomógł też fakt, ze w zeszłym roku złamałam nogę i musiałam 3 miesiące przeleżeć w łóżku.Od tej pory cellulit zrobił się jeszcze bardziej widoczny. Jak wiecie same brak jakiegokolwiek ruchu nie pomaga w walce z tym upiorem, dlatego chwytam się każdej opcji, która mogłaby mi  pomóc w jego walce. Udało mi się "dorwać" te ampułki w promocji 2 opakowania za 7zł  :) Jak wypróbuję podzielę się opinią.



Mimo wielu cieni w kosmetyczne, ciągle brakowało mi klasycznego jasnego beżu. Wybrałam Pierre Rene .w kolorze 07  :) Jest miękki i łatwo się rozprowadza, jest mocno napigmentowany i długo trzyma się na powiece. 6,99 zł



Oczywiście nie byłabym sobą gdybym poprzestała tylko na jednym :p Kolejny na liście to cień essence metal glam. Jasny brąz przełamany złoto srebrnym brokatem :) 10,99 zł



Ostatni na liście. Tusz do rzęs firmy Ingrid, przykuł moja uwagę ze względu na atrakcyjne opakowanie, cena również zachęcała więc pomyślałam czemu by nie spróbować :)  zapłaciłam za niego 9,99 zł



Jestem ciekawa jak kosmetyki sprawdzą się podczas codziennego użytkowania, lubię nowości i mam nadzieję, że tusz innej firmy sprawdzi się tak samo jak te, których używałam do tej pory od Wibo  :)

wtorek, 22 lipca 2014

Shinybox lipiec 2014

 Po dość burzliwej wymianie maili z obsługą shinybox w końcu dotarło do mnie pudełko kosmetyczne.

Niestety siedząc na fb, przez przypadek zauważyłam posty dziewczyn na tablicy sb, gdzie chwaliły się zawartością pudełka, dlatego NIESTETY już wiem co jest w środku i nie była to dla mnie tak upragniona niespodzianka. Tak czy siak wiedząc już co zawiera box, przeżyłam lekkie rozczarowanie.Shinybox reklamował lipcowe pudełko w tak zręczny sposób, że każda z nas już nie mogła się doczekać tego co będzie w środku. Miałam wielką chrapkę na box z firmy Beglossy i szczerze mówiąc jak zobaczyłam zawartość, ucieszyłam się, że jestem klientką konkurencji. Teraz już sama nie wiem, który box jest lepszy... A oto co znalazło się w moim pudełku Shiny:




YASUMI

Ampułka pielęgnacyjna - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

Ampułka pielęgnacyjna YASUMI to produkt profesjonalny. Ampułka zawiera wyższe stężenia substancji czynnych, a także posiada konsystencje pozwalającą na głębsze przenikanie składników aktywnych.
13,00 zł/ 3 ml


ETRE BELLE 

Longlasting Eye Shadow Pen -  PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

Cień do powiek w postaci kredki. Idealnie sprawdza się jako cień lub eyeliner. Odporny na działanie wody i rozmazywanie. Łatwa aplikacji i gwarantowany efekt to zalety tego produktu. Dostępny w 6 kolorach.

59,00 zł/ szt.

GLAZEL 

Lakier winylowy do paznokci - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

Zawartość winylu gwarantuje niebywałą trwałość na paznokciach do 7 - 10 dni. Mocne napigmentowanie to niesamowite nasycenie koloru, nawet po jednokrotnym, umiejętnym nałożeniu.

25,00 zł/ szt.

BINGOSPA

Chłodzący żel po opalaniu z aloesem - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

Chłodzący żel ukoi rozpaloną, zrelaksuje zmęczoną oraz nawilży przesuszoną opalaniem skórę. Dzięki lekkiej żelowej konsystencji łatwo rozprowadza się na skórze i szybko wchłania.

24,00 zł/ 100 g

VENITA

Solar Pomadka ochronna z filtrem UV SPF6 - PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

Pomadka odczuwalnie wygładza i nawilża usta, zapobiega ich wysuszeniu. Filtr SPF6 gwarantuje najlepszą ochronę przed szkodliwym działaniem słońca, wiatru czy wody.

6,00 zł/ szt.



Mimo, że znałam zawartość pudełka otwierając swoje, moje rozczarowanie pogłębiło się. W boxie znalazłam lakier w szarym kolorze, który zaraz po powrocie do domu znajdzie się w kartoniku z innymi lakierami, które pewnie nigdy nie zostaną użyte. Cień do oczu firmy Etre belle wydaje się być dość ciekawy, nigdy nie miałam takiego, nawet trafili w mój odcień- ciemny brąz z nutą fioletu. 
Cieszy mnie również krem chłodzący, na mój wyjazd za granicę będzie jak znalazł, ampułka...cóż jak na produkt pełnowymiarowy- 3ml - starczy chyba na 3-5 użyć przy dobrych wiatrach...Co do pomadki- drogie shinybox to miał być żart? Przypomnę, w zeszłym miesiącu otrzymałyśmy pomadkę z peelingiem firmy Sylveco...chyba jakaś powtórka z rozrywki-nowy trend zamiast antyperspirantu. Oceniam box na słabe 3/10
Trochę rozczarowujący jest też fakt, że firma ta w żaden sposób nie personalizuje pudełek. Cienie w kolorach, które absolutnie nie pasują nam, lakiery do paznokci, kremy dla cery tłustej dla osób, które mają cerę suchą... Zastanawia mnie więc po co ta ankieta dotycząca typu urody, przy rejestracji
A jak wam się podoba zawartość ?